ROZDZIAŁ 5

Po zajęciach szkolnych, zadowolona Danusia z plecakiem na plecach wparowała do mojego pokoju i rozsiadła się wygodnie na moim łóżku. – Cześć, Sam! – pomachała mi z bliska. – Jak się czujesz? Lekko podniosłem dłoń w odpowiedzi na machanie. Tej zimy wiecznie byłem chory. Z powodu ogromnego przeziębienia Maria kazała mi pozostać w swoim pokoju i … Czytaj dalej ROZDZIAŁ 5

ROZDZIAŁ 4

Na dworze robiło się coraz chłodniej. Temperatura na ziemi była już od pewnego czasu jedynie ujemna. Ciekawiły mnie zmiany zachodzące w moim otoczeniu. Czytając wiele książek, dowiadywałem się, że praktycznie wszystko, co występuje w przyrodzie ma swój porządek. Wiele zjawisk powtarza się systematycznie i ma ku temu określony cel. Zaczynając od nowa, dano mi przywilej … Czytaj dalej ROZDZIAŁ 4

ROZDZIAŁ 3

Trochę czasu minęło zanim przywyknąłem do nowych ludzi i zajęć. Jeśli chodziło o relacje z innymi uczniami, nie musiałem się o nie zbytnio martwić. Mało kto chciał podejść do mnie, do najstarszej osoby z grupy. Danusia traktowała mnie jak powietrze, a reszta chyba nie miała odwagi czy może po prostu ochoty, by zadawać się z wyrzutkiem. … Czytaj dalej ROZDZIAŁ 3

ROZDZIAŁ 2

Zaprowadzono mnie do małego pokoju i posadzono na małym krześle. Naprzeciwko mnie siedziała starsza kobieta z siwiejącymi włosami mocno związanymi w kok. Na twarzy miała okulary połówki. – Jak masz na imię, kochanie? – spytała spokojnie. – Jestem Sam – odpowiedziałem, krótko. – Miło cię poznać Samie. Ja mam na imię Maria. Czy pamiętasz może, … Czytaj dalej ROZDZIAŁ 2

ROZDZIAŁ 1

Na początku panowała ciemność. Kierowały wtedy mną bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony moje ciało walczyło o przetrwanie, z drugiej było tak potwornie przemęczone, że chciało umrzeć. Nagle poczułem przechodzący przeze mnie prąd elektryczny. Serce w mojej piersi ponownie zaczęło bić. Cały mój organizm pulsował z bólu, mogłem go wtedy poczuć całym sobą. Nie było … Czytaj dalej ROZDZIAŁ 1

SAM – prolog

Moje życie od zawsze opierało się na „teraz”. W świecie, w którym żyłem nie było rzeczy przyszłych ani przeszłych, wszystko opierało się na chwili obecnej. Czas był dla nas absolutnie zbędny. Po prostu przestaliśmy go liczyć. Stan mojej świadomości, pojmowania wszechświata był kompletnie inny, odmienny w porównaniu do tego, który posiadam obecnie. Postacie wyższe nie … Czytaj dalej SAM – prolog